czwartek, 23 maja 2013

Zakumpluj się z Tuwimem (on pomógłby Ci rozprawić się z plotkarzami)


Słyszysz „Julian Tuwim” i myślisz… No właśnie, co? Jakie hasło pojawia się w Twojej głowie? Wiersze dla dzieci? Owszem, były liczne. Skamander? Tak, to między innymi jego dzieło. O Tuwimie można więc zacząć tak: był to poeta polski żydowskiego pochodzenia żyjący na przełomie XIX i XX wieku, niezwykle popularny w okresie dwudziestolecia międzywojennego… Ale wiesz co? Takie rzeczy na pewno opowie(działa) Ci pani od polskiego w szkole. Nie o tym chcę tu napisać. Raczej pragnę pokazać, że Tuwima da się lubić ! Poza tym, że był to poważany poeta, przyłysawy pan patrzący na Ciebie z wyblakłych plansz w sali do polskiego, był to, jestem tego pewna, facet, z którym chętnie wybrałbyś się do knajpy w sobotni wieczór. Bowiem mimo tego, że Tuwim cierpiał na depresję, napady nerwowe i liczne fobie, był całkiem zabawnym człowiekiem. Jak on to robił? Nie mam pojęcia… Ale anegdotki o nim są naprawdę świetne! O, na przykład taka:

„Pewnego dnia, pewien satyryk i autor tekstów publicystycznych, którego antysemickie poglądy były powszechnie znane, na jednym z przyjęć dla literatów, wzniósłszy toast, powiedział co następuje: Nie ma literatury polskiej bez Adama Mickiewicza, nie ma Adama Mickiewicza bez pana Tadeusza, nie ma Pana Tadeusza bez Jankiela, niech żyje Tuwim! W odpowiedzi na to poeta wzniósł kielich i odrzekł: Nie ma literatury polskiej bez Adama Mickiewicza, nie ma Adama Mickiewicza bez pana Tadeusza, nie ma Pana Tadeusza bez Jankiela, nie ma Jankiela bez cymbałów, niech żyje Nowaczyński!
No i co myślisz o takiej ripoście? Mocne, prawda? Przydałoby się nie raz umieć tak dogryźć wrednemu koledze niewybrednie komentującemu fakt, że „chodzisz pod dyktando żony” lub koleżance, która krytykuje Twoje ciuchy… Gdyby taki Tuwim pod postacią małego diabełka siadł nam wtedy na ramieniu i wyszeptał te swoje zgryźliwości, niektórzy może przestaliby wkładać nos w nie swoje sprawy, a Ty miałbyś poważanie jako ten, który „nie da sobie w kaszę dmuchać” ! Chcesz przeczytać jeszcze coś zabawnego? Proszę bardzo:

„Tuwim ponoć miał zwyczaj mówić damom z towarzystwa: Żałuję, że nie poznałem pani dwadzieścia kilo wcześniej.”

Uff, z tego Tuwima nie zawsze był przyjemniaczek… Ale nie można mu odmówić błyskotliwego poczucia humoru i zdolności do ironicznych wypowiedzi, co ponoć cechuje jedynie ludzi inteligentnych…

Czy udało mi się „odramolić” Ci trochę Tuwima? Mam nadzieję, że tak! Rok 2013 dostał uchwałą polskiego Sejmu takiego właśnie patrona, więc przyzwyczaj się do tej szczupłej twarzy z wydatnym nosem, bo nieraz niemal wyskoczy Ci z lodówki! Jeśli już teraz chcesz się uodpornić na Tuwima albo, co lepsze, zakumplować się z nim (przypomnij sobie – on by Ci mógł podrzucić świetną ripostę na szepty wścibskich plotkar!), możesz skorzystać na przykład z mnogości piosenek, w których teksty naszego Julka zostały użyte… I wiesz - wcale nie chodzi mi o poezję śpiewaną, choć owszem, „na warsztat” wzięła go i Ewa Demarczyk („Grande valse brillante”, „Tomaszów”), i Marek Grechuta („Pomarańcze i mandarynki”), i Grzegorz Turnau („Miejscowa idiotka z tutejszym kretynem”, „Zadymka”), ale też był on inspiracją dla zespołów rockowych! Tak, tak! Chyba jednak ten Juleczek miał coś ze współczesnego buntownika… Wyobrażasz go sobie w skórze i z irokezem ? Na dowód załączam link do piosenki zespołu Strachy na Lachy „Kobiece”:


A rockowe piosenki inspirowane naszym Tuwimem są liczne: śpiewał też o nim często punkowy zespół Buldog, który poświęcił mu niemal cały album pt. „Chrystus miasta” (obok naszego skamandryty pojawiły się tam również teksty Staffa i Barańczaka), na warsztat wziął go również Paweł Kukiz z zespołem Piersi („W Poroninie”) czy zespół Akurat („Do prostego człowieka”).

No to mam nadzieję, że z Julkiem jesteś już za pan brat! Widzisz teraz, że ten Pan Poeta z planszy w klasie języka polskiego uśmiecha się krzywo? I może nawet, kto wie… Gra na nosie, gdy nikt na niego nie patrzy ;)! Mnie by to wcale nie zdziwiło… I wiesz co? Julek powiedział kiedyś: „Mężczyzna pozostaje zazwyczaj bardzo długo pod wrażeniem, jakie zrobił na kobiecie”, więc ja jestem pod wrażeniem ogromnym! Pewnie jest mu miło…

ks

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

:)