czwartek, 8 lipca 2010

Karta biblioteczna niejedno ma imię (1)

Jednym z etapów zostawania czytelnikiem dowolnej biblioteki jest zapisanie się i odebranie swojej karty bibliotecznej. 
 
Wydawałoby się, że jest to proces krótki i nieskomplikowany. A jednak… Jeśli wypisanie zobowiązania okazuje się rzeczą w miarę prostą, tak odbiór karty staje się wyzwaniem skomplikowanym i czasem (bez pomocy bibliotekarki) wręcz niemożliwym do przeskoczenia. Wydając karty biblioteczne zaobserwowałam, że termin „karta biblioteczna” może być zbyt trudny do zapamiętania. Wiele razy stawali przede mną czytelnicy, którzy… nie wiedzieli po co przyszli, choć każdy z nich na swój sposób próbował wytłumaczyć o co mu chodzi. Wysłuchując tych zabawnych wypowiedzi, na temat wydawałoby się, zupełnie nie zabawny, odkryłam pewną prawidłowość, którą chciałabym się z wami podzielić. Okazuje się, że mężczyźni, kobiety oraz emeryci i renciści używają zupełnie innych zamienników na termin „karta biblioteczna”. Dziś przedstawiam zwrot, którego najczęściej używają mężczyźni:
„Przyszedłem odebrać swoją kartę członkowską”

piątek, 2 lipca 2010

Czerwone szpilki w bibliotece…

Zrobiłam mała sondę wśród przyjaciół. Jaki jest stereotyp bibliotekarki…
Szara myszka
W okularach
Spódnica do łydki – lub dłuższa
W powyciąganym swetrze lub flanelowej koszuli…
Włosy związane w koński ogon lub kok
Wyraz twarzy znudzonej życiem kobiety – cokolwiek to znaczy
Nie jest miła
W domu ma kota…

Czy faktycznie bibliotekarki z bytomskiej książnicy takie są?
Drodzy Czytelnicy jak Wy nas widzicie?
Na wszelkie sugestie czekam pod adresem karolinad@biblioteka.bytom.pl

czwartek, 24 czerwca 2010

Riposta, czyli Vabank 1

W zasadzie powinnam się wypowiedzieć w komentarzach ale znam siebie i wiem, że na kilku zdaniach się nie skończy, dlatego piszę tutaj. Od dłuższego czasu nie daje mi spokoju komentarz pewnego Anonima o znudzonych paniach bibliotekarkach co to „już tylko żałosne pitu pitu”. Otóż drogi Anonimie, piszemy o tym co robimy, a robimy bo wierzymy, że to dobre. Jeśli my, bibliotekarze nie zaszczepimy w dzieciach i młodzieży miłości a przynajmniej chęci do czytania to proszę mi wierzyć, że w wielu (bardzo wielu) przypadkach nikt tego nie zrobi. Rodzice często sami nie czytają bądź wykręcają się brakiem czasu, a szkoła… Szkoła nie robi dokładnie nic w tym kierunku. Wynika to z moich dziewięcioletnich doświadczeń i obserwacji. Średnio na semestr przerabia się dwie do trzech lektur (mówię o szkole podstawowej i gimnazjum). 

środa, 23 czerwca 2010

Polonia Bytom w MBP

Od 18 czerwca można oglądać w naszej Galerii Rotunda wystawę poświęconą Polonii Bytom. Wystawa została przygotowana we współpracy ze Stowarzyszeniem Kibiców Klubu Polonia Bytom, działającym od 5 lat i zrzeszającym kibiców i sympatyków Polonii. Obecnie Stowarzyszenie liczy ponad 100 członków i jest jedną z najaktywniejszych organizacji pozarządowych działających w Bytomiu. 




wtorek, 15 czerwca 2010

Na słodko (raz jeszcze)


Między 21 kwietnia a 9 czerwca MBP przeprowadziła cykl zajęć dla dzieci pt. „Czekoladowe granie i bajanie”. Celem zajęć była nie tylko zabawa i objadanie się słodyczami (choć to podobało się najbardziej), ale także zapoznanie dzieci z historią czekolady i rozbudzenie ich wyobraźni, poprzez ogłoszenie konkursu na opowiadanie z motywem czekolady. Eksperyment się udał – wpłynęło do nas wiele prac. Dzieci stanęły na wysokości zadania i wybór najlepszych opowiadań okazał się zadaniem niezwykle trudnym. Jury początkowo nie potrafiło się ze sobą zgodzić, ale po wielokrotnym czytaniu nadesłanych na konkurs prac, wybraliśmy jednogłośnie trzy najlepsze.

czwartek, 10 czerwca 2010

A ja sobie gram na gramofonie…

Powracam do obiecanego tematu płyt gramofonowych. Temat stary (ciekawe ile osób jeszcze kojarzy piosenkę z tytułu tego wpisu) ale zarazem nieśmiertelny.  Pretekstem do powstania tej treści jest oczywiście bogaty zbiór płyt analogowych dostępny w Wypożyczalni Audiowizualnej MBP w Bytomiu. Mam nadzieje, że wybaczycie mi czytelnicy ponad półroczną przerwę w pisaniu o muzyce. Tego czasu jednak nie zmarnowałem. Moja płytoteka jak i orientacja w temacie znacznie się powiększyły.

Co takiego jest w tych płytach?

 Fot.: znaleziona w Internecie

poniedziałek, 7 czerwca 2010

BibliotEKOmania

„Szedł sobie do babci Kapturek Czerwony –
Wtem w lesie przystanął okrutnie strwożony,
Lecz to nie z powodu strasznego wilczyska,
Któremu ze ślepiów błyskawica tryska,
To śmietnik okropny przy drodze w młodniku,
Papiery, żelastwo, butelek bez liku…”




















Tak się zaczyna bajeczka dla dzieci,
O tym, że należy segregować śmieci.
Temat ekologii dzisiaj znów jest w modzie –
Wszyscy mówią o śmieciach i o brudnej wodzie.
Biblioteka nasza akcję rozpoczęła –
Segregować śmieci koniecznie nam trzeba!

Uczymy więc dzieci pod zabawy pozorem,
Że każdy kosz na śmieci oznaczono kolorem:
Do żółtego wrzucamy śmieci plastikowe,
A do ciemnozielonego – szkło kolorowe.
Kolorów jest kilka – takie krążą wieści –
Warto zapamiętać, w którym co się mieści.





















Poza sprawą śmieci – cuchnącą troszeczkę,
Wyjaśnimy dzieciom, jak oczyścić rzeczkę.
Sprawa brudnej wody zaprząta nam głowy,
Łykniesz takiej łyczek i jesteś gotowy.
Na zajęciach o wodzie – pod kątem plastycznym –
Wyjaśnimy, co zrobić ze ściekiem fabrycznym.

Kto ciekaw sekretów i zasad ekologii,
Niech zaraz przybędzie w nasze skromne progi,
Do Informatorium zgłoszenia kierować
I z kierowniczką termin rezerwować.
Zapisy od chętnych przyjmuje też Ania.
Nazwa projektu: BibliotEKOmania!

Szczegółów więcej na internetowej stronie,
Kto nic nie zrozumiał – oto link jest do niej


@m.